Nadużycie prawa podmiotowego poprzez dochodzenie


W sprawie wytoczonej po raz trzeci, zakończonej powołanym na wstępie postanowieniem z dnia 26 stycznia 2011 r. Sądy obu instancji również uznały, że występuje stan powagi rzeczy osądzonej (res iudicata). W ocenie Sądu Okręgowego, w okolicznościach ustalonych w sprawie III RC (…)/94 prawo A. K. do funkcjonowania w społeczeństwie jako córki powoda - mimo że nie jest on jej biologicznym ojcem - nadal podlega ochronie i jest nadrzędne nad prawem do zaprzeczenia ojcostwa. Okoliczność, iż A. K. jest obecnie osobą pełnoletnią i żyje w pełnej rodzinie, natomiast sytuacja materialna i życiowa Z. K. jest trudna nie świadczy o tym, że uległy zmianie przesłanki przedmiotowe i podmiotowe obu spraw; nadal są one tożsame. Argumenty podniesione przez powoda mogłyby ewentualnie uzasadniać powództwo o zmianę orzeczenia dotyczącego obowiązku alimentacyjnego powoda względem pozwanej A. K., nie mogą natomiast stanowić podstawy ponownego merytorycznego rozpoznania powództwa o zaprzeczenie ojcostwa w płaszczyźnie zasad współżycia społecznego.

 

Odpis uchwały doręczono powódce bezpośrednio po podjęciu uchwały, a powódka nie skorzystała z możliwości odwołania (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...).

Sąd I instancji ustalił ponadto, że z uwagi na opóźnienie w wykonaniu przedmiotu umowy powódka wezwała pozwaną pismem z dnia 21 grudnia 2010 r. doręczonym 27 grudnia 2010 r. do zapłaty kary umownej w terminie 7 dni. Usprawiedliwione opóźnienie w wykonaniu przedmiotu umowy wynosiło 21 dni. W pozostałym zakresie przyczyną niewykonania robót w terminie wynikającym z umowy była zwłoka w rozpoczęciu prac a następnie niedostateczne zaangażowanie w realizację umowy i zła organizacja robót. Gmina (...) nie poniosła szkody w związku z opóźnieniem realizacji inwestycji, w szczególności otrzymała przyznane wcześniej dofinansowanie.

- wieloletni okres zwłoki w dochodzeniu roszczeń i wystąpienie z powództwem dopiero na skutek podjętych wobec gminy działań nadzorczych,

Począwszy od 1994 r. rzeczona spółka nie posiadała płynności finansowej i ponosiła straty, a od 1995 r. wykazywała także straty na sprzedaży. Natomiast wierzytelność powoda wynosiła na koniec 1995 r. kwotę 325.962,91 zł.

Na podstawie tytułu wykonawczego, tj. aktu notarialnego z dnia 30 grudnia 1996 r., zaopatrzonego w klauzulę wykonalności z dnia 25 listopada 1999 r., (...) wszczęła egzekucję z nieruchomości zabudowanej o powierzchni 575.1706 ha, stanowiącej własność dłużnika (...) Sp. z o.o. w G., położonej w obrębach: Z., M. i G., gm. G., dla której prowadzona jest przez Sąd Rejonowy w Ełku księga wieczysta KW nr (...) w celu zaspokojenia: należności głównej - 1.151.732,68 zł, ustawowych odsetek od kwoty 739.200,00 zł od dnia 24.09.1999 r. oraz kosztów zastępstwa procesowego - 50,00 zł.

W uzasadnieniu apelacji pozwana podniosła, że oczekiwała zwolnienia jej z obowiązku spłaty zachowku, ze względu na własne starania związane z opieką nad ojcem, bez pomocy siostry. Podniosła, iż aktualnie nie jest w stanie zgromadzić zasądzonej kwoty, jak również uregulować jej z bieżących zarobków.

- bezpodstawne i błędne przyjęcie, iż pozwana zachowała należytą staranność w wykonaniu umowy pomimo że pozwana przyznała, iż: nie dowoziła pracowników do pracy z odleglejszych rejonów i poszukiwanie pracowników odbywało się w promieniu maksymalnie ok. 40

- 31 stycznia 2011 r. - 15.000 zł,

Wszystkie powyższe okoliczności, w ocenie Sądu Apelacyjnego, prowadzą do wniosku, iż żądanie powodów udzielenia im ochrony - zwłaszcza w tak szerokim zakresie - z tytułu naruszenia ich dobrego imienia przez pozwaną poprzez złożenie oświadczenia z dnia 23.04.2008 r., stanowi nadużycie przysługującego im prawa podmiotowego (a nie jak przyjął Sąd pierwszej instancji - brak naruszenia dobra osobistego powodów), skutkujące koniecznością oddalenia powództwa, a tym samym również niniejszej apelacji. Niewątpliwie bowiem naruszanie przez powodów dóbr osobistych pozwanej było dla niej daleko bardziej dotkliwe, gdyż nie tylko naruszało jej dobre imię, podważając jej przydatność do wykonywania zawodu dziennikarza, ale wkraczało głęboko w prywatność, którą pozwana ma prawo chronić, zwłaszcza gdy narażone na niebezpieczeństwo są jej dzieci. Nawet jeśli powodowie nie byli bezpośrednio zleceniodawcami świadka M. K., to bez skrupułów wykorzystali jego materiał fotograficzny, uzyskany w sposób bezprawny (z czym świadek się nie krył składając zeznania przed Sądem pierwszej instancji), opatrując go swoim komentarzem nieprawdziwie opisującym przebieg zdarzenia.

Nie ulega jednak wątpliwości, że żadna z tych przesłanek, w zakresie wskazanym w skardze kasacyjnej, nie występuje w sprawie. Sposób stosowania konstrukcji nadużycia prawa podmiotowego z założenia ma charakter elastyczny, pozostawiając znaczny margines swobody w ocenie, czy dane zachowanie pozostaje w granicach prawa podmiotowego, czy też stanowi jego nadużycie. Celowi temu służy oparcie art. 5 KC o klauzulę generalną, odsyłającą do zasad współżycia społecznego - której treść wymaga każdorazowo doprecyzowania na gruncie konkretnej sprawy. Z tego powodu możliwość tworzenia przez Sąd Najwyższy ogólnych i uniwersalnych standardów interpretacyjnych jest w tym zakresie w poważnym stopniu ograniczona. Argumentacja skarżącego nie przekonuje, by sytuacja taka miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. W znacznej mierze (zwłaszcza co do przesłanki istotnego zagadnienia prawnego) opiera się ona na zestawieniu tez dotychczasowych orzeczeń Sądu Najwyższego oraz sformułowania w związku z nimi kilku ogólnych wniosków. Zarazem, kwestie mieszczące się w granicach stosowania art. 3989 § 1 pkt 1 i 2 KPC, mimo swojego abstrakcyjnego charakteru, muszą pozostawać w związku z problemami poruszanymi w dotychczasowym toku postępowania - z oczywistych względów jedynie wówczas będą one mogły zostać wyjaśnione w ramach rozpoznania środka zaskarżenia, jakim jest skarga kasacyjna. Wywód ten nie wskazuje jednak na rzeczywistą potrzebę wyjaśnienia którejkolwiek z podnoszonych wątpliwości w kontekście wniesionej skargi kasacyjnej. Częściowo, ze względu na czysto teoretyczny charakter tych problemów, trudno wskazać także bezpośredni związek pomiędzy nimi, a motywami przedstawionymi w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Wyraźne powiązanie twierdzeń skarżącej z wywodem Sądu Apelacyjnego nie jest także możliwe w odniesieniu do pytania o zawinienie, jako przesłankę stosowania art. 5 KC. Jak wskazuje uzasadnienie wyroku, ocena, czy pozwany swoim działaniem wywołał u powódki błędne wyobrażenia, stanowiła jedynie jeden z elementów argumentacji Sądu Apelacyjnego i nie przesądziła samodzielnie o zastosowaniu art. 5 KC. Z tego powodu trudno przyjąć, by w tym zakresie skarga kasacyjna była zasadna w stopniu oczywistym.

Orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd miał na względzie, że jedynie strona powodowa złożyła wniosek o zasądzenie należności z tego tytułu. W tych warunkach oraz na podstawie art. 98 § 1 KPC Sąd obciążył stronę pozwaną kosztami zastępstwa procesowego w II instancji w zakresie przegranej apelacji wywiedzionej przez zakład ubezpieczeń. Na koszty strony powodowej w tym zakresie składa się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika (art. 98 § 3 KPC), którego wysokość została ustalona na podstawie § 6 pkt 7 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 490).

2. zasądzenie od pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Przewidziany w art. 25 Ustawy o własności lokali termin do złożenia powództwa o uchylenie uchwały wspólnoty mieszkaniowej jest terminem zawitym, toteż z jego upływem prawo do zaskarżenia uchwały wygasa, co powinno prowadzić do oddalenia powództwa, w razie podniesienia stosownego zarzutu ze strony wspólnoty.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji z jednym uzupełnieniem: Pozwana zgłaszając chęć wykupienia zajmowanego przez siebie lokalu jednoznacznie informowała panią L. i S., że zamierzają wraz z mężem sprzedać przedmiotowy lokal w celu przeznaczenia uzyskanych w ten sposób środków finansowych na budowę domu. Została jednak poinformowana przez pracowników powoda, że budowa domu jest także celem mieszkaniowym, trzeba tylko pilnować, aby w ciągu 12 miesięcy się rozliczyć (zeznania pozwanej 01:24:00). Ponieważ miała wątpliwości poprosiła o rozmowę z radcą prawnym panem W., który potwierdził, że budowa domu jest także celem mieszkaniowym, najistotniejsze jest zachowanie terminu 12 miesięcy na wydatkowanie tych środków na budowę domu i udokumentowanie tego faktu fakturami. Przed upływem roku pozwani złożyli wymagane przez powoda faktury wraz z aktem darowizny działki i sprzedaży mieszkania (zeznania pozwanej 01:27:00). Dopiero po upływie roku, gdy pozwani złożyli faktury pracownicy powoda mieli już pewność, że budowa domu nie zwalnia od obowiązku zwrotu bonifikaty, gdyż budowa domu nie jest celem mieszkaniowym (zeznania świadka M. L. 00:28:00).

Pracę uważa się za wykonywaną stale, jeżeli trwa nieprzerwanie co najmniej sześć miesięcy (ust. 3). Bezspornie przedkładane przez T. N. liczne dokumenty w postaci umów zlecenia, w ramach których świadczył on działalność artystyczną, świadczą o tym, że ubezpieczony wiązał się kontraktem na okres krótszy niż 6 miesięcy, a w związku z tym nie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia społecznego z ich tytułu. We wskazywanym przez skarżącego wyroku (z 15 maja 1979 r., syng. II URN 73/79, OSNC 1979/11/225) Sąd Najwyższy stwierdził, że przepisy ustawy z dnia 19 grudnia 1975 r. (...) nie uzależniają prawa do emerytury osób nimi objętych od zgłoszenia ich do ubezpieczenia oraz od opłacania składek na ubezpieczenie. Tym niemniej dotyczy to umów długoterminowych posiadających cechę „stałości” w rozumieniu art. 1 ust. 3 ustawy z 1975 r. Jak podkreślono w uzasadnianiu wskazanego wyroku, ubezpieczenie społeczne określone tą ustawą obejmuje osoby wykonujące stale i odpłatnie pracę na podstawie umowy zlecenia, przy czym o stałości tej pracy świadczy jej wykonywanie nieprzerwanie przez co najmniej 6 miesięcy. Bezspornie T. N. jako artysta-muzyk, członek zespołu muzycznego (...), w ramach umów zlecenia wiązał się krótkoterminowymi umowami, w ramach których zobowiązywał się zadbać o oprawę muzyczną wesel, zabaw tanecznych, wieczorków zapoznawczych, balów sylwestrowych, targów, obchodów świąt, etc. Zleceniobiorcy nie podlegali z tego tytułu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. Okoliczność, że w wyniku nowelizacji przepisów, w późniejszym niż sporny okresie, tego typu tytuły prawne zostały ostatecznie oskładkowane jest dla niniejszej sprawy obojętna.

Zaskarżonym wyrokiem wstępnym z dnia 27 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi stwierdził, że powództwo jest usprawiedliwione co do zasady.

Po pierwsze skarżący pomimo powołania się na nadużycie swego prawa podmiotowego przez pozwanego nie wykazał istnienia żadnych szczególnych okoliczności, które przemawiałyby za zastosowaniem art. 5 KC. W szczególności nie mogą być za takowe uznane poczucie pokrzywdzenia, czy też samo zgłoszenie zarzutu przedawnienia przez Skarb Państwa w postępowaniu z powództwa osoby fizycznej. Możliwość neutralizacji skutków zgłoszonego zarzutu przedawnienia w kontekście normy art. 5 KC wymaga przedstawienia takich argumentów, które przekonają orzekający sąd, że w realiach konkretnej sprawy wystąpiły tak wyjątkowe i szczególne okoliczności, iż zarzut przedawnienia może być oceniony jako nadużycie prawa podmiotowego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły takie zdarzenia, które uzasadniałyby skuteczne przełamanie skutków zarzutu przedawnienia.

Trafny był zdaniem Sądu Apelacyjnego także zarzut nierozpoznania istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w całości przy braku jakiegokolwiek uzasadnienia dla oddalenia powództwa w zakresie żądania zapłaty. Sąd Okręgowy bowiem poza stwierdzeniem, iż żądanie jest przedawnione także w części dotyczącej ewentualnego żądania o zapłatę nie zawarł w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jakichkolwiek rozważań co do tego roszczenia, w szczególności nie wskazał, jaki charakter prawny ma to roszczenie, jaki jest termin wymagalności takiego roszczenia, przez co powyższe rozstrzygnięcie nie poddaje się kontroli instancyjnej.

Natomiast za słuszne należało uznać zarzuty skarżących dotyczące niedostatecznie wnikliwego rozważenia, czy w stosunkach między stronami nie doszło do nadużycia prawa podmiotowego w wyniku dochodzenia przez powódkę od skarżących w pełnej wysokości zakwestionowanych wydatków.

Oceniając roszczenie powoda o zachowek Sąd Okręgowy uznał je ostatecznie za nieuzasadnione. Powód twierdził, że może żądać od pozwanego zapłaty należnego zachowku skoro otrzymał on od ich zmarłej matki dwie darowizny, a mianowicie darowiznę w postaci spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...) oraz udziału w prawie do nieruchomości w S. przy ul. (...). Powód i pozwany byli zgodni, że w skład spadku po ich matce nie wchodzą żadne istotne prawa i obowiązki majątkowe co oznacza, że aktywna wartość spadku była zerowa.

Znaczenie art. 13 umowy zbiorowej łączącej Związek Polskich Marynarzy z R. B. A/S podlega rozważeniu na gruncie art. 17 konwencji z Lugano, regulującego zawieranie umów prorogacyjnych. Zgodnie z art. 17 ust. 1, jeżeli strony, z których przynajmniej jedna ma miejsce zamieszkania na terytorium Umawiającego się Państwa, uzgodniły, że sąd lub sądy Umawiającego się Państwa powinny rozstrzygnąć spór już wynikły albo mogący wyniknąć z określonego stosunku prawnego, to sąd lub sądy tego państwa mają jurysdykcję wyłączną. Taka umowa dotycząca jurysdykcji musi być zawarta: a) w formie pisemnej lub ustnej potwierdzonej na piśmie, lub b) w formie, która odpowiada praktyce przyjętej między stronami, lub c) w handlu międzynarodowym, w formie odpowiadającej zwyczajowi handlowemu, który strony znały lub musiały znać i który strony umów tego rodzaju w określonej dziedzinie handlu powszechnie znają i stale przestrzegają. W sprawach dotyczących indywidualnych umów o pracę umowy dotyczące jurysdykcji wywołują skutek prawny tylko wówczas, gdy zostały zawarte po powstaniu sporu (art. 17 ust. 5).

Orzeczenie to zostało oparte na następujących ustaleniach:

Postanowieniem z 15.12.2011 r. w sprawie I Ns 38/10 Sąd Rejonowy (...) stwierdził, że spadek po Z.O. na podstawie testamentu nabyła w całości E.Z. - wprost.

Pismem z dnia 21 sierpnia 2012 r. powód rozszerzył żądanie pozwu, domagając się kwoty 50.000 zł z ustawowymi odsetkami, za zawinione naruszenie praw pacjenta. Roszczenie oparł na art. 19 ust. 1 w zw. z art. 19a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. W uzasadnieniu podniósł, że w szpitalu nie zapewniono mu takich świadczeń medycznych, które uniemożliwiłyby jego zakażenie wirusem żółtaczki.

- obowiązywania zabezpieczenia wykonania (Gwarancji Bankowej) w pełnej przewidzianej dla pierwotnego Czasu na Ukończenie wysokości,

Apelacja okazała się natomiast w całości niezasadna.

Z.U. (1) był członkiem zarządu dłużnej spółki od 1993 r. i on zdaniem sadu ad quem nie wykazał aby w odpowiednim czasie zgłosił wniosek o ogłoszenie upadłości lub układu. Sąd Okręgowy ustalił, że dłużna spółka zaprzestała regulowania na stałe swoich zobowiązań z dniem 28 marca 1996 r., co wynikało z opinii biegłego L. S.. Na ten dzień tzw. „wierzytelności skumulowane” wymagalne za okres od 30 września 1994 r. do 28 marca 1996 r. wynosiły 705.229,79 zł. Spółka na podstawie umowy z powodem o oddanie do odpłatnego korzystania mienia przejęła majątek trwały o wartości 866.880,97 zł, na który składały się budynki i budowle, mienie ruchome i urządzenia i inne wartości trwałe (opinia biegłego l. S. k. 270). Należy w związku z tym uznać, że majątek trwały spółki nie należał prawie w całości do niej lecz do powoda. W bilansie na dzień 31 lipca 2000 r. wskazano, że na majątek trwały o wartości 210.164,60 zł składają się budynki i budowle, urządzenia techniczne, środki transportu i pozostałe środki trwałe oraz finansowy majątek trwały. Z analizy skróconego bilansu za lata 1994 - 1999 wynika, że w 1994 r. spółka już w 1994 r. nie miała płynności finansowej, a jej majątek trwały wynosił 1.186.400 zł, a na koniec 1995 r. 3.158.800 zł. Nie można jednak postawić zasadnie twierdzenia, że gdyby wniosek o ogłoszenie upadłości został zgłoszony najpóźniej w dniu 11 kwietnia 1996 r. to majątek trwały spółki wystarczyłby na zaspokojenie chociażby części wierzytelności powoda. Nie można uznać za majątek trwały spółki majątku trwałego przekazanego spółce do korzystania w 1991 r., gdyż ten majątek nie należał do dłużnej spółki lecz był własnością Skarbu Państwa. Majątek własny spółki po wypowiedzeniu umowy z 1991 r. wyniósł 210.164,60 zł., a zobowiązania spółki na koniec 1995 r. wyniosły 325.962,91 zł. Nie może więc być mowy o zaspokojeniu wierzycieli. Ponadto należy stwierdzić, że przy zaspokajaniu wierzycieli istnieją wierzytelności mające pierwszeństwo, tj. wierzytelności ZUS, z tytułu wynagrodzeń, kredyty zabezpieczone hipoteką, należności podatkowe. Na koniec 1997 r. wierzytelności korzystające z pierwszeństwa zaspokojenia wynosiły 582.093,24 zł, a pozostałe wierzytelności 1.219.352,57 zł. Łącznie na koniec 1997 r. wartość wszystkich wierzytelności wyniosła 1.801.445,81 zł, a wartość majątku trwałego stanowiącego własność spółki po odliczeniu wartości mienia przekazanego do użytkowania przez Skarb Państwa w 1991 r. mogła wynosić około 200.000 - 300.000 zł skoro na 31 lipca 2000 r. wynosiła 210.164,60 zł, a na 30 września 2001 r. 118.450,12 zł, przy czym były to wartości ewidencyjne a nie rynkowe.

2. nadużycie prawa podmiotowego poprzez naruszenie zasad współżycia społecznego - art. 5 KC.

Sąd Apelacyjny uznał, że powyższy zarzut apelującego jest bezzasadny. Pełnomocnik powoda nie sprecyzował de facto jakie klauzule generalne powód chce poddać kontroli. Zasadnie podnosi strona pozwana, że tak sformułowany zarzut może świadczyć jedynie o jego polemicznym charakterze. Odnosząc się do twierdzeń apelanta pozwany zasadnie zaznaczył, że trzyletni okres przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, przewidziany w art. 442 § 1 zdanie pierwsze KC ma funkcje dyscyplinujące poszkodowanego, aby nie zwlekał ze skorzystaniem z przysługującego mu praw. Przyjęcie przez Sąd Okręgowy i obecnie Sąd Apelacyjny, że strona powodowa podniosła skutecznie zarzut przedawnienia, nie ma nic wspólnego - i to z całą stanowczością należy podkreślić z wyrażeniem aprobaty dla działań ówczesnych władz Państwa Polskiego czy też z przyczynianiem się do zatarcia pamięci o zasadach funkcjonowania systemu totalitarnego. Te twierdzenia apelującego są niczym nie uzasadnionym i bardzo dowolnym traktowaniem zarzutów merytorycznych.

Sąd Apelacyjny uznał, że dobra osobiste powoda zostały naruszone. W sprawozdaniu zarządu wspólnoty, z zasady adresowanym do wszystkich jej członków i zaprezentowanym na zebraniu wspólnoty, powód został wprost pomówiony o kradzież tzw. mediów. Insynuacja, że powód nielegalnie, naruszając normy prawa - w tym także prawa karnego - pobierał m.in. energię elektryczną, narusza jego dobre imię. Twierdzenie to okazało się pomówieniem. Powodowi można było postawić zarzut, że w okresie kilku miesięcy nie uiszczał opłat za nabyty lokal, jest to jednak gatunkowo zupełnie inny zarzut - nieterminowego wywiązywania się z zobowiązań cywilnych. Zaległości w opłatach za lokale są bowiem zjawiskiem dość częstym w praktyce wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni a także w przypadku lokali oddawanych w najem. Zaległości takie stanowią jedynie o istnieniu długu cywilnego, nie upoważniają natomiast w żadnym razie do postawienia zarzutu nielegalnego poboru lub kradzieży mediów. Są to sytuacje o zupełnie innym ciężarze gatunkowym. Nie można też przeoczyć, że pozwana wspólnota nie wykazała, by na koniec roku 2010 powód miał jakiekolwiek zaległości w opłatach, musiała mieć też pełne rozeznanie w tym, że powód nabył lokal, dla którego nie został przez poprzednich właścicieli (w tym przez podmiot, który wybudował budynek i przekazał go wspólnocie) założony odrębny licznik. To powód podjął kroki, aby sytuację te unormować, co zresztą - spotykało się z oporem ze strony Wspólnoty. Wspólnota z łatwością mogła uzyskać wiedzę, że powód nie dokonywał samowolnie żadnych przeróbek instalacji, a w szczególności takich, które mogłyby służyć nielegalnemu poborowi energii lub innych mediów, czy też nielegalnemu spustowi ścieków. Zamieszczenie w sprawozdaniu wzmianki o kradzieży uznać zatem należy za działanie bezprawne.

Powód nie wykazał, aby jego krzywda wykraczała poza negatywne odczucia jakie wiązały się ze świadomością, że został właścicielom przedstawiony jako osoba nielegalnie pobierająca media. Powód nie stawił się w Sądzie, nie wnioskował o jego przesłuchanie, w swoich pismach koncentrował się zaś na swojej pozycji zawodowej - prezesa spółki. Zauważyć jednak wypada, że do naruszenie dóbr osobistych doszło wobec ograniczonego kręgu odbiorców - właścicieli tworzących pozwaną Wspólnotę, nie zaś wobec potencjalnych kontrahentów biznesowych powoda czy jego spółki. Powód nie wykazał też, jak dalekie były rzeczywiste skutki naruszenia, ile osób zapoznało się ze sprawozdaniem i jak bardzo jego treść wpłynęła na sposób postrzegania powoda przez innych właścicieli. Stąd Sąd uznał, że nie ma podstaw do zasądzania od pozwanej Wspólnoty kwoty na wskazany w pozwie cel społeczny.

Pozwana wskazała, iż wahania w stanie zatrudnienia wynikały z przyczyn, za które nie ponosi odpowiedzialności, a mianowicie z przyczyn dotyczących samych pracowników - tj. trzech pracowników, pomimo uprzednich zapewnień, nie podpisało z pracodawcą nowych umów o pracę po wygaśnięciu umów terminowych oraz w jednym przypadku pracownik wniósł do pracodawcy wniosek o rozwiązanie stosunku pracy na mocy porozumienia stron, na co pracodawca wyraził zgodę - bo w istocie nie miał innego wyjścia na ówczesnym rynku pracy. Był to bowiem czas, kiedy pracownicy licznie wyjeżdżali za granicę i pozyskanie nowych było bardzo trudne. Pozwana podniosła, iż podejmowała w tym celu wszelkie starania: zamieszczała ogłoszenia w lokalnej prasie, poszukiwała pracowników poprzez gminne urzędy pracy, wieszała ogłoszenia we wsiach itd. W rezultacie pozyskała do pracy pracowników, ale jedynie na podstawie umów cywilnoprawnych. Pracownicy ci rekrutowali się bowiem spośród osób objętych ubezpieczeniem w KRUS i nie chcieli umów o pracę by nie stracić ubezpieczenia rolniczego. Nie chcieli się też wiązać zbyt trwale z pracodawcą w dość sztywnym czasie pracy - bowiem prowadzili własne gospodarstwa rolne i potrzebowali czasu na pracę w nich. Spółce udało się zatem wówczas utrzymać poziom zatrudnienia - jednak w innej formie niż umowa o pracę. Natomiast po okresie wyjazdów zagranicznych, zatrudnienie w pozwanej spółce stale wzrastało i osiągnęło obecnie poziom 36 osób zatrudnionych na umowę o pracę i nawet kilkaset osób zatrudnionych sezonowo na umowy cywilne - podczas gdy w chwili ubiegania się o pomoc Spółka zatrudniała na umowy o pracę 19 osób. W związku z tym w ocenie pozwanej cel pomocy finansowej, jaką otrzymała z Agencji, został ostatecznie osiągnięty, to znaczy zmniejszyło się i to trwale, bezrobocie na tym lokalnym rynku pracy.

j) sąd nie uwzględnił, że sąd I instancji, prowadzący postępowanie o podział majątku mógł pominąć spóźnione środki dowodowe, jeśli okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione lub jeżeli strona powoływała dowody jedynie dla zwłoki,

Jednakże zła sytuacja materialna powódki nie daje podstawy do pozbawienia wykonalności przedmiotowego tytułu wykonawczego. Przepis bowiem art. 5 KC nie może stanowić samodzielnej podstawy powództwa, co oznacza, że bezpośrednio na jego podstawie nie można oprzeć żądań. Podstawę taką stanowią inne przepisy prawne, których przesłanki zostały spełnione w związku z zaistnieniem nadużycia prawa. W przypadku powództwa opozycyjnego podstawą tą jest art. 840 § 1 punkt 2 KPC. Pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego mogłoby zatem nastąpić gdyby po powstaniu tytułu egzekucyjnego zaszło zdarzenie, wskutek którego zobowiązanie wygasło lub nie może być egzekwowane. Zła sytuacja materialna dłużnika, ani nawet niekorzystna zmiana sytuacji materialnej dłużnika, jaka nastąpiła by po powstaniu tytułu egzekucyjnego, nie stanowi zdarzenia, wskutek którego zobowiązanie wygasa albo nie może być egzekwowane. Niewypłacalność dłużnika, czyli aktualny brak środków finansowych na spełnienie zobowiązania, z którego wynika obowiązek świadczenia pieniężnego, nie zwalnia dłużnika z zobowiązania. Istnieje ono nadal jako możliwe do spełnienia, a dłużnik odpowiada za dług całym majątkiem nie tylko teraźniejszym, ale i przyszłym. Pogorszenie sytuacji materialnej dłużnika nie może być również poczytane za zdarzenie, wskutek którego zobowiązanie nie może być aktualnie egzekwowane, ponieważ byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Według stanowiska reprezentowanego w orzecznictwie art. 5 KC nie może mieć zastosowania w sytuacji, gdy sam ustawodawca co do niektórych stanów faktycznych wprowadza określone regulacje. Struktura zaś postępowania egzekucyjnego w wysokim stopniu przeciwdziała nadużyciu prawa przez wierzyciela (v. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1986 r. III CZP 77/85 - OSNC 1986/12/206, wyrok SN z dnia 5 czerwca 2002 r. II CKN 943/00). Ponadto jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 stycznia 1999 r. (II CKN 151/98 - OSNC 1999/7 - 8/134) art. 5 KC nie może stanowić skutecznej podstawy trwałego pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 KPC zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę odpowiadającą wynagrodzeniu pełnomocnika powódki w wysokości stawki minimalnej ustalonej stosownie do § 6 pkt 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę pranego ustanowionego z urzędu.

a. poprzez błędne ustalenie, że powód ustnie porozumiał się ze swoją matką, iż nie będzie dochodził roszczenia o zachowek od pozwanej, w oparciu o błędną ocenę zeznań powoda oraz z pominięciem rozbieżności w zeznaniach świadków i stron na okoliczność treści i przebiegu rozmów S. S. z jej dziećmi poświęconych rozrządzeniu testamentowemu oraz z pominięciem dowodu w postaci pisma pozwanej z dnia 24 kwietnia 2009 roku do powoda przy ocenie wiarygodności zeznań pozwanej;

T. K. ma 57 lat, nie posiada żadnego majątku ani oszczędności. Z powodu częściowej niezdolności do pracy nie pracuje, przebywa na rencie chorobowej i otrzymuje z tego tytułu 880 złotych. Powódka od 1999 r. ma lekki stopień niepełnosprawności. Od 2008 r. leczy się u psychologa. Podjęcie leczenia było spowodowane trudnościami ekonomicznymi związanymi z brakiem pracy i pieniędzy, które dotknęły małżonków.

Pozwany prowadzi działalność gospodarczą polegającą na oferowaniu drogą internetową towarów. W ramach tej działalności opracował i w ciągu sześciu miesięcy przed wniesienia pozwu posługiwał się w obrocie wzorcem umowy pt. ”Regulamin sklepu internetowego (...)”, zawierającym zapis, do którego nawiązuje żądanie pozwu, tj. ”Chwilą wykonania umowy sprzedaży przez sklep internetowy (...) jest dzień przekazania przesyłki do firmy kurierskiej lub Poczcie Polskiej”.

- art. 84 KC przez błędną wykładnię oraz zastosowanie tego przepisu pomimo, ich zdaniem, braku przesłanek, a w szczególności braku błędu po stronie powodów wywołanego przez pozwanych, który miałby mieć charakter istotny oraz dotyczyłby treści czynności pr

Z powyższych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 KPC oddalił apelację.

Społeczno - gospodarcze przeznaczenie uprawnienia do żądania zwrotu bonifikaty polega na tym, że uprawnienie jest sankcją wobec tych, którzy skorzystali z preferencyjnego zakupu lokalu mieszkalnego celem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, a następnie zbyli ten lokal. Jednak jeśli środki przeznaczyli na zakup innego lokalu lub nieruchomości, gdzie zamieszkują, nie są zobowiązani do zwrotu. Tym samym z ekonomicznego punktu widzenia mogą nadal korzystać ze skutków preferencyjnego zakupu, ponieważ środki ze sprzedaży wykorzystują na zaspokojenie swoich potrzeb mieszkaniowych, co do zasady w takich samych lub lepszych warunkach. W niniejszej sprawie pozwani zbyli lokal, lecz zamiast kupić inne mieszkanie lub nieruchomość za kwotę równą co najmniej cenie sprzedaży jaką uzyskali, nabyli nieodpłatnie nieruchomość, na której zbudowali dom, w którym zamieszkali, a zatem oni również środki ze sprzedaży wykorzystali na zaspokojenie swoich potrzeb mieszkaniowych we własnym domu. Sytuacja pozwanych i sytuacja osób, które kupiły inne mieszkanie lub nieruchomość są w zasadzie identyczne z punktu widzenia interesów organu, a zatem żądanie zwrotu bonifikaty należy traktować jako sprzeczne ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem prawa.

Na wniosek zgłoszony przez powodów: M. P., T. U., E. Z., M. Z. (1), M. Z. (2), R. Z. i K. O. Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 21 lipca 2010 r. wezwał do udziału w sprawie na podstawie art. 194 § 3 KPC Skarb Państwa reprezentowany przez Wojewodę (...).

We wniesionej od powyższego wyroku apelacji powód zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego - art. 233 KPC poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, pominięcie wskazanych w apelacji dowodów oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 23, 24 i 448 KC, przez oddalenie powództwa mimo wykazania przez powoda, że pozwane bezprawnie naruszyły jego dobra osobiste, wyrządzając krzywdę, podważając wiarygodność gazety i godząc w interesy wydawcy.

Wyjaśniono, że powód jako podstawę prawną swojego żądania wskazał art. 446 § 3 i 4 KC. Z przytoczonych okoliczności faktycznych, z których powód wywodzi swoje roszczenie wynika, że domaga się on naprawienia szkody wyrządzonej przez funkcjonariuszy państwowych jeszcze przed wejściem w życie kodeksu cywilnego. Zatem roszczenia powoda mogą być rozpoznawane w zakresie odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych. Sąd Okręgowy wskazał, że w dniu 28.11.1956 r. weszła w życie ustawa z dnia 15.11.1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszów państwowych (Dz.U. z 1956 r. Nr 54, poz. 243). Zgodnie z przepisem art. 6 ust. 1 wyżej wymienionej ustawy poszkodowany może dochodzić od Państwa wynagrodzenia za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariuszy państwowych przed wejściem w życie tej ustawy, nie później niż w ciągu roku od dnia wejścia w życie ustawy. Wynagrodzenia szkody nie można dochodzić od Państwa, jeżeli roszczenie byłoby już w dniu wejścia ustawy w życie przedawnione przy uwzględnieniu 3-letniego okresu przedawnienia, a dla roszczeń o wynagrodzenia za uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia lub utratę żywiciela - przy uwzględnieniu okresu 10-letniego, w przypadku, gdy szkoda wynikała ze zbrodni lub występku (art. 6 ust. 2 ww. ustawy). Wobec tego Sad pierwszej instancji uznał, że roszczenie powoda przeciwko Państwu za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariuszy Państwa wygasło z dniem 28.11.1957 r.. Przepis art. 6 powołanej ustawy z dnia 15.11.1956 r. nie został uchylony przez ustawę z dnia 23.04.1964 r. - przepisy wprowadzające kodeks cywilny. Według art. XIII przepisów wprowadzających kodeks cywilny ilekroć w nieuchylonych przepisach prawa cywilnego przewidziane są terminy, z których upływem ustawa wyłącza dochodzenie roszczeń (terminy zawite), uważa się je od dnia wejścia w życie kodeksu cywilnego za terminy przedawnienia. W związku z tym do przedawnienia roszczeń powoda ma zastosowanie przepis art. 442 KC o treści obowiązującej do dnia 10.08.2007 r., na podstawie ustawy z dnia 16.02.2007 r. nowelizującej kodeks cywilny. Zgodnie z art. 442 KC w brzmieniu obowiązującym do 10.08.2007 r. roszczenie o naprawienie skody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat 3 od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Termin ten nie może być jednak dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Z rozstrzygnięciem tym nie zgodziła się powódka, która zaskarżyła wyrok w całości.

Polskie ustawodawstwo karne chroni życie ludzkie od momentu poczęcia aż do śmierci. Różne są natomiast intensywności i zakres ochrony życia „człowieka” i życia w fazie prenatalnej, a więc podmiotu określonego w przepisach art. 152 i art. 157, a KK jako „dziecko poczęte”. Ochrona prawnokarna dziecka poczętego jest w Polsce konsekwencją traktowania jako zasady zakazu przerywania ciąży.

Apelacja powódki jest usprawiedliwiona w zakresie odnoszącym się do żądania wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez (...) od dnia 1 lipca 2007 r. (pkt 3 zaskarżonego wyroku); w pozostałym zakresie nie miała ona usprawiedliwionych podstaw, chociaż z innych przyczyn niż wskazane w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji.

Nie ulega wątpliwości, że zgodnie z art. 65 § 1 i 2 KC oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają z względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Natomiast umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu Wprawdzie podstawową rolę przy dokonywaniu wykładni oświadczeń woli złożonych w formie pisemnej stanowi dokument, w którym nadano określone brzmienie interpretowanym oświadczeniom woli, jednakże odwołanie się do reguł językowych nie może stanowić wyłącznej podstawy ustalenia sensu złożonych przez strony oświadczeń woli. Wykładnia umowy wymaga bowiem analizy zgodnego zamiaru stron i celu umowy, której dokonuje się z uwzględnieniem całego kontekst oświadczeń badanego w aspekcie treści, jak i okoliczności w których zostały złożone (zob. m.in. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2009 r., sygn. akt IV CSK 558/08, publ. Biul. SN 2009, Nr 7, poz. 11; z dnia 1 października 2003 r., sygn. akt II CK 104/02; z dnia 14 listopada 2008 r., sygn. akt V CSK 174/08; z dnia 13 stycznia 200 r., sygn. akt IV CK 448/04).

Sąd oddalił także wniosek powoda o zwrócenie się do Naczelnika (...) Urzędu Skarbowego w G. o przedłożenie kopii zeznania podatkowego pozwanego o nabyciu rzeczy lub praw majątkowych z dnia 18 stycznia 2012 r. Należy bowiem wskazać, iż pozwany złożył decyzję ustalającą wysokość podatku od spadku z dnia 16 lutego 2012 r., z której wynika jednoznacznie, że jedynym składnikiem majątkowym wchodzącym w skład spadku ustalonym w toku tego postępowania było własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w G. przy ul. (...).

Sąd oddalił wniosek dowodowy z odwołania o przesłuchanie świadków: S. O.- przedstawiciela firmy (...) o rozpoczęciu modernizacji prowadzonej przez powoda stacji paliw przy ul. (...) w W. oraz I. Z. na okoliczność niewyrażenia zgody na przesunięcie terminu usunięcia usterek na ww. stacji i żądania przedłożenia pozwolenia na jej budowę.

W tym stanie rzeczy apelacja została uwzględniona o ile zmierzała do oddalenia powództwa o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli i uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania w zakresie powództwa ewentualnego o zapłatę. Sąd Okręgowy nie dokonał w sprawie bowiem w zasadzie żadnych własnych ustaleń. Stwierdził jedynie, iż stan faktyczny sprawy ustalony przez Sąd Okręgowy opisany w uzasadnieniu poprzedniego wyroku Sądu Okręgowego z dnia 6 września 2007 r., który został następnie uchylony, jest wyczerpujący i między stronami bezsporny i ten stan faktyczny Sąd Okręgowy wziął pod uwagę przy ocenie żądania pozwu, co było niedopuszczalne. Sąd ten stwierdził także, iż żądanie ewentualne z uwagi na uwzględnienie żądania pierwotnego nie będzie w ogóle przedmiotem oceny.

Tytułem przypomnienia wskazać trzeba, że Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przepis art. 233 § 1 KPC, przy uwzględnieniu treści art. 328 § 2 KPC, nakłada na sąd orzekający obowiązek: po pierwsze - wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie - uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie - skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte - wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej - wyższej instancji i skarżącemu - na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie, po piąte - przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności. Jak trafnie przyjmuje się przy tym w orzecznictwie sądowym, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 KPC) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak min. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.09.2002 r., II CKN 817/00). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 KPC nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy min. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99).

Sąd Apelacyjny zważył co następuje. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/be/Novi_Sad_City_Hall.jpg

Uwzględniając podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia Sąd Okręgowy rozważał możliwość zastosowania art. 5 KC, jednakże wskazał, że powód nie powołał się na treść tejże klauzuli. Jednocześnie podniósł, że uwzględnienie art. 5 KC wymaga wykazania szczególnych, konkretnych okoliczności, które uzasadniają jego użycie. W szczególności zaś nie może w ocenie Sądu Okręgowego przemawiać za wystąpieniem z niniejszym powództwem po wielu latach wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 marca 2011 roku, gdyż nie wywiera ono skutków w zakresie możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu odpowiedzialności cywilnej na podstawie art. 4171 KC, z uwagi na niemożność zastosowania jego treści do szkód wywołanych zdarzeniami sprzed dnia wejścia w jego życie.

Z zeznań świadka J. M. wynikało, że w toku negocjacji prowadzonych przez strony przed zawarciem umowy oraz aneksu do umowy problem wierzytelności, której dotyczył spór w niniejszej sprawie był podniesiony - „było mówione, że ta wierzytelność nie istnieje w księgach i że Pan K. bierze to na siebie”.

Pozwana R.Z. od listopada 1996 roku była główną księgową w spółce (...), a w okresach od dnia 13 lutego 1998 r. do dnia 30 grudnia 1999 r. i od dnia 13 lutego 200 r. do ogłoszenia upadłości spółki była też członkiem Zarządu. Pozwany J.W. podjął pracę w spółce w listopadzie 2000 r. jako szef produkcji, od dnia 8 marca 2001 r. był też członkiem zarządu.

Wobec powyższego, a także faktu, że pozew w niniejszej sprawie został złożony w administracji Aresztu Śledczego W. S. w dniu 10 lipca 2012 roku, Sąd pierwszej instancji uznał, że przedawnieniu uległo roszczenie powoda za okres jego przebywania w Zakładzie Karnym w Ł. za cały okres pobytu w tym Zakładzie.

Sąd na podstawie art. 355 § 1 KPC umorzył postępowanie, co do żądania powodów opisanego w pkt 2 pozwu z dnia 6 kwietnia 2010 r. tj. zasądzenia kwoty 1 500 zł miesięcznie jako przyszłych powtarzających się świadczeń z tytułu bezumownego używania nieruchomości począwszy od 15 maja 2010 r. oraz co do żądania zasądzenia od pozwanego (...) S.A. kwoty 50.250 zł, z uwagi na cofnięcie powództwa w tej części, zaś powództwo w pozostałej części oddalił.

Zdaniem Sądu brak kilku szyb nie świadczy o niemożliwości dokonania odbioru. Z uwagi na to, że całość robót budowlanych realizowanych przez pozwanego - jako generalnego wykonawcę, nie została jeszcze zakończona, istniało ryzyko uszkodzenia szyb. Odbiór techniczny budynku nastąpił pod koniec maja 2012 r. i co najmniej do tego momentu, brak nieznacznej ilości szyb, był - zdaniem Sądu Okręgowego - usprawiedliwiony i nie uzasadniał braku odbioru całości prac wykonanych na podstawie umowy z dnia 2 grudnia 2011 r.

Sąd Okręgowy ustalił, że strony zawarły w dniu 29 grudnia 2000 r. umowę sprzedaży lokalu mieszkalnego o pow. 54,1 m2,składającego się z trzech izb mieszkalnych, położonego w S. przy ul. G. za cenę 16.372,30 zł, z uwzględnieniem 85 % bonifikaty udzielonej pozwanym na podstawie § 5 uchwały z dnia 29 grudnia 1997 r. Nr (...) Rady Miasta S. wprowadzającej zasady prywatyzacji komunalnych lokali mieszkalnych. Wartość lokalu ustalona została przez rzeczoznawcę majątkowego na 93.556 zł. Zarówno uchwała jak i protokół dokonanych przez strony uzgodnień dotyczących warunków sprzedaży wynajmowanego przez pozwanych przedmiotowego lokalu mieszkalnego, a także sama umowa jego sprzedaży nie zawierały wskazania dotyczącego ewentualnego obowiązku zwrotu kwoty równej bonifikacie w razie zbycia lokalu przed upływem karencji ustanowionej w art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (obecnie t.j. Dz.U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm. - dalej GospNierU). W dniu 4 lipca 2001 r. pozwani sprzedali przedmiotowy lokal Mariannie i Czesławowi małżonkom K. za cenę 100.000 zł. Za środki uzyskane ze sprzedaży pozwani nabywali materiały budowlane, które przeznaczyli na budowę domu w S. Zezwolenie na jego budowę uzyskali w marcu 2000 r. a zamieszkali w nim pod koniec 2002 r.

- od kwoty 3.545,08 zł od dnia 26.06.2010 r. do dnia zapłaty,

Skarb Państwa wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Proponowany przez pozwanego aneks, pomimo że uwzględniał świadczenia objęte wnioskiem powoda z dnia 9 stycznia 2012 r., nie stanowił więc jedynie załatwienia tego wniosku, ale miał na celu kompleksowe i końcowe rozliczenie wszystkich świadczeń wykonanych przez powoda w 2011 r. zarówno na podstawie umowy stron z dnia 14 stycznia 2011 r., jak i w ramach tzw. przymusu ustawowego. Zaproponowanie jego zawarcia, wbrew powodowi, nie oznaczało więc rzekomego nadania merytorycznego biegu jego wnioskowi, pomimo złożenia go po upływie przepisanego terminu. Wobec tego nie można wyprowadzać z tego faktu korzystnych wniosków dla powoda ani twierdzić, że pozwany nadużył swojego uprawnienia, odmawiając zapłaty za świadczenia objęte wnioskiem pomimo ich początkowej akceptacji. Odmowa tej zapłaty nie wynikała bowiem w gruncie rzeczy z zachowania pozwanego, który przecież przez długi okres i wielokrotnie zwracał się do powoda o podpisanie aneksu, ale z faktu, że ostatecznie to powód odmówił podpisania proponowanego aneksu, uznając go za niekorzystny dla siebie.

Należy tu przywołać uchwałę SN z 19 maja 1981 r. (III CZP 18/81, OSNCP 1981, nr 12, poz. 228 z glosą A. Szpunara, NP 1983, nr 2, str. 94 i n.) z tezą, że „w sprawie o zachowek nie jest wyłączone obniżenie wysokości należnej z tego tytułu sumy na podstawie art. 5 KC” W ogólnych rozważaniach SN uznał dopuszczalność w wyjątkowych wypadkach obniżenia należności z tego tytułu na podstawie art. 5 KC. Tak np. w sytuacji, gdy głównym składnikiem spadku jest spółdzielcze prawo do lokalu, domek, czy lokal stanowiący odrębną własność, który służy do zaspokajania niezbędnych potrzeb mieszkaniowych zobowiązanego do zapłaty zachowku w razie braku praktycznie innych możliwości zaspokojenia tych potrzeb, inne zaś składniki nie wystarczają na pokrycie zobowiązania z tytułu zachowku, nie można by wyłączyć - przy rozważeniu poza tym sytuacji majątkowej i osobistej zobowiązanego i uprawnionego - dopuszczalności przyjęcia, iż w konkretnych okolicznościach żądanie zapłaty pełnej należności z powyższego tytułu pozostałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Dalej Sąd Okręgowy wskazuje, że powód ostatecznie precyzując żądanie pozwu, co do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z działki nr (...), wnosił jeżeli chodzi o powierzchnię 36 m2 działki o wynagrodzenie za okres od (...) lipca 2004 roku do (...) października 2011 roku, natomiast co do powierzchni 214 m2 wynagrodzenie miało obejmować okres od (...) stycznia 2007 roku do (...) października 2011 roku. Sąd I Instancji wskazane nie mógł przychylić się do początkowej daty wymagalności wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości nr (...) mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Sąd Okręgowy w Ś. postanowieniem z dnia (...) listopada 2009 roku wydanym w sprawie o sygn. akt II Ca 594/09 uchylił zaskarżony przez powoda apelacją wyrok i postępowanie umorzył, ponieważ powód G.S. na rozprawie apelacyjnej przed Sądem Okręgowym w Ś. cofnął apelację i cofnął pozew wniesiony w tej sprawie wraz ze zrzeczeniem się roszczenia. Pozwem tym powód dochodził czynszu dzierżawnego jako wynagrodzenia od pozwanego za bezumowne w złej wierze korzystanie z nieruchomości powoda działki nr (...) położonej w J. w kwocie 4.641 zł za okres od (...) grudnia 2006 roku do (...) stycznia 2008 roku. Powód zrzekając się wyżej wymienionego roszczenia zrezygnował z dochodzenia wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z działki (...) za okres od (...) grudnia 2006 roku do (...) stycznia 2008 roku również w przyszłości, a więc nie może za ten czasookres dochodzić wynagrodzenia również w niniejszej sprawie. Wobec tego Sąd I Instancji uwzględnił jego roszczenie, obejmujące żądanie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z działki nr (...), od lutego 2008 roku do października 2011 roku.

Kwestia przedłużenia czasu realizacji umowy aneksem nr (...) oraz konieczność poniesienia przez powoda w związku z tym dodatkowych kosztów nie była sporna między stronami.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:

W niniejszej sprawie powódka pismem doręczonym pozwanemu w dniu 7 grudnia 2009 roku wezwała pozwanego do zapłaty kwoty zachowku, tym samym odsetki od zasądzonej na jej rzecz kwoty należało zasądzić zgodnie z żądaniem tj. od dnia wytoczenia powództwa, z tym że należało również uwzględnić fakt, że zaskarżony wyrok, na skutek żądania zawartego w pozwie został wydany jedynie co do kwoty 44.375 zł (co do kwoty 15.000 zł powództwo prawomocnie uwzględniono w nakazie zapłaty wydanym w dniu 29 stycznia 2010 roku - k. (...)), zaś ponad tą kwotę orzekano na skutek skutecznego rozszerzenia powództwa dokonanego pismem doręczonym pełnomocnikowi pozwanego w dniu 21 czerwca 2011 roku (k. (...)). Tym samym odsetki ponad kwotę 44.375 zł należało zasądzić od dnia następującego po dniu doręczenia tego pisma tj. od dnia 22 czerwca 2011 roku, dopiero wtedy bowiem roszczenie w tym zakresie stało się wymagalne. Jednocześnie należało również uwzględnić fakt, że pozwany w toku procesu tj. w dniu 25 listopada 2011 roku (k. (...)) zapłacił na rzecz powódki kwotę 5.000 zł, a zatem że brak było podstaw do zasądzenia odsetek od tej kwoty po tej dacie.

W odpowiedzi na zażalenie i apelację strona pozwana reprezentowana przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa wniosła o ich oddalenie i zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.

Zaprzeczył, aby zachodziły okoliczności wyłączające solidarną odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki przewidziane w art. 299 § 2 KSH. Pozwani wnieśli podanie o otwarcie postępowanie układowego i zawarcie układu z wierzycielami w dni 22 lutego 2002 r., dopiero w obliczu utraty płynności finansowej. Powód powołał się na uzasadnianie postanowienia Sądu Rejonowego dla Ł. w Ł. z dnia 17 września 2002 r. oddalającego wniosek spółki (...) w przedmiocie otwarcia postępowania układowego, w którym wskazano, iż dłużnik od 1999 r. działał ze stratą finansową i to taką, która zobowiązywała go w świetle regulacji art. 233 § 1 KSH do zwołania zgromadzenia wspólników w celu zadecydowania o dalszym istnieniu spółki. Pomimo świadomości tego stanu i jego trwania w okresie kilkuletnim dłużnik wymaganych prawem czynności nie przedsiębrał, pogłębiając stan zadłużenia.

Obie przesłanki przyjęcia skargi kasacyjnej, na których istnienie powołała się skarżąca, wiążą się z występowaniem w sprawie pewnej ogólnej kwestii prawnej o charakterze problemowym, której wyjaśnienie przez Sąd Najwyższy mogłoby przyczynić się do rozwoju prawa, stanowiąc punkt odniesienia przy rozpoznawaniu podobnych spraw. Pozwoliłoby to na spełnienie publicznego celu skargi kasacyjnej jako nadzwyczajnego środka zaskarżenia - w jego konstrukcji prawnej dominujących nad celami indywidualnymi (których realizacji służyć może, w pierwszej kolejności, apelacja). Różnica pomiędzy przesłankami wskazanymi przez skarżącą dotyczy różnego sposobu manifestowania się tego problemu, a w konsekwencji, różnego ciężaru argumentacji spoczywającego na wnoszącym skargę kasacyjną. Jednakże istotne zagadnienie prawne (art. 3989 §